Dziś jest poniedziałek, 12 maja 2008, godz. 11:29. Zapraszamy do korzystania z serwisu.

Kilka słów o przepowiedniach

Artykuły

Ostatnimi czasy renesans przeżywają różne teorie dotyczące apokalipsy, końca świata, etc... Warto przyjrzeć się bliżej temu zjawisku i zagrożeniom, jakie ze sobą niesie...

Na początek przyjrzyjmy się potencjalnej przyszłości, jaka zarysowuje nam się z ekstraktu wielu przepowiedni. Może być tu trochę niespójności. Nie będę się również rozpisywał co do źródeł tych teorii. Nie jest moim cele nakreślenie tu potencjalnej przyszłości, ale raczej pokazanie, do czego może doprowadzić bezmyślna wiara w nie. Na początek wydaje się, że czeka nas już niedługo wojna Iran vs USA. Konkretniej: październik 2005 – lipiec 2006. Ma być to konflikt, który po 3 latach (2009) ma zyskać wymiar globalny – i co za tym idzie – III wojny światowej. Następna sprawa – Chiny. Już dziś obecnie supermocarstwo, które właśnie wyprzedza USA. Z wielu źródeł łatwo wywnioskować, że smok się obudzi. Przepowiednia Wernyhory, która została zinterpretowana przez Lusię w 1 numerze "Przebudzenia", myślę, że była dość naiwna (azjatyckie tygrysy). Nie tylko w tej przepowiedni jest mowa o poniższej sytuacji.

Powiększ obrazek

Chiny atakują Federację Rosyjską. Nacierają z ogromną szybkością na Syberię (gdzie żyje wielu Chińczyków) i dalej w stronę Europy. Tutaj natrafiamy na Polskę. Polskę, która zostanie (znów?) napadnięta przez sąsiadów z dwóch stron. Wojny z Białorusią jeszcze nie mieliśmy, a podobno jest nam przepowiedziana... no cóż, jeśli tak, to trzeba liczyć się z całym ZBiR–em. Już pominę powódź w Polsce przewidzianą na jesień 2009 (większą od tej z 1997 roku). Pomimo takiej sytuacji, a może właśnie dzięki niej, jakimś cudem nasz kraj wyjdzie z tego obronną ręką. Niemcy czeka, że tak powiem, zagłada. "Zostanie ich tyle, co pod gruszą", w czym będzie zasługa Rosji. Taka możliwość chyba jest jednoznaczna z użyciem broni atomowej? Z drugiej strony Rosja dostanie po tyłku od Chin. Natomiast Polska, tworząc sojusz z państwami słowiańskimi z południa, odeprze wojska chińskie. Biorąc w międzyczasie pod swoje sztandary Rosję. Po krwawych walkach i cudem wygranej wielkiej bitwie, zostanie podpisany rozejm a następnie pokój. Tu nastanie "Polska od morza do morza". Swoją drogą ciekawe jest, że wg Rudolfa Steinera żyjemy w 5 epoce – postatlantydzkiej, w okresie rozwoju (a właściwie chwilę przed upadkiem) kultury germańskiej (też piątej z siedmiu). Według jego podań kolejne kultury tej epoki to: Pra-Indie, Pra-;Persja, Egipt i Mezopotamia, Grecja i Rzym, Germanie (obecnie w anglosaskim wydaniu), Słowianie i Amerykanie. Dwie ostatnie są przed nami i dziwnie się to pokrywa z innymi przekazami. Rozpad UE, która dziś jest kolosem na glinianych nogach (podobnie jak cały World Order), jest w wypadku tych przepowiedni chyba czymś oczywistym. Chipowanie ludzi, czyli wszystkie historie ze znakiem bestii itd. wydają się również czymś coraz bardziej realnym i nieuchronnym. I nawet niekoniecznie w obliczu całej tej apokalipsy. Ludzie generalnie wolą bezpieczeństwo, socjal i rządy silnej ręki, zamiast wolności. Niestety nasila się to zjawisko, a zamachy, kryzysy itp. rzeczy tylko ułatwiają rządzenie masami.

Wracając do apokalipsy... Co w czasie tych wielkich działań wojennych będzie się działo z resztą świata? Europę zachodnią i południową czeka wiele kataklizmów, które po części uziemią niektóre kraje. Ma zostać zalanych wiele terytoriów. Włochy czeka jeszcze gorszy los, gdy obudzą się tam wszystkie wulkany. Wcześniej jednak rozpocznie się święta wojna z niewiernymi, wywołana oczywiście przez muzułmanów. I nie musi być to wcale inwazja. Liczba muzułmanów żyjących np. we Francji mówi sama za siebie. Ponadto 3 przepowiednia fatimska chyba jednak nie dotyczyła zamachu na JP 2. Myślę, że obecny papa może się tego obawiać. Tym bardziej, że ponoć jest przedostatnim poprzedzającym wybuch III WŚ (wtedy ma odejść na drugą stronę). Człowiek strzelający z łuku do papieża, który ucieka na górę wśród ciał swoich współpracowników raczej mi nie wygląda na coś, co miało już miejsce. Ale to wszystko oczywiście może być nie warte nawet funta kłaków. Tak jak i przepowiednia dot. Murzyna na tronie piotrowym (choć obecny papież ma go w swoim herbie).

Pójdźmy jednak dalej w tym koszmarze... kataklizmy. Ivan, Katrina, Rita chyba są dopiero preludium tego, co ma nastąpić. Co by się stało, gdyby w niedługim okresie czasu nastąpiło kilka nakładających się kataklizmów? Erupcje wulkanów, powodzie, huragany, trzęsienia ziemi. Ogień – woda – wiatr – ziemia. W każdym razie – interesujące. Na dokładkę zamiana biegunów magnetycznych i silna precesja słoneczna w grudniu 2012 roku. No właśnie – sławny rok 2012. Przepowiednia Oriona i wszystko jasne, choć osobiście mam bardzo wiele zastrzeżeń, zarówno do niej, jak i do wizji, jakie przedstawiłem powyżej. Prawdą jest, że kalendarz Azteków, Majów i Egipcjan przewiduje koniec na grudzień 2012 r., ale koniec epoki – nie świata. Co nie zmienia faktu, że będzie się to wiązało z apokalipsą dla większej części cywilizacji. Ponieważ to wszystko wydaje się mało barwne (?), dodajmy jeszcze do tego ujawnienie się obcych i będziemy mieli historię lepszą niż w niejednej powieści s–f. Można by tu jeszcze dużo rzeczy wyciągnąć i dopisać... ale teraz czas na drugą stronę medalu...

Zacznijmy od przypomnienia, że myśl jest energią. Słowo nadaje mocy myśli, a zachowanie podyktowane danymi myślami bądź słowami – jeszcze większą. Następne przypomnienie – podobne przyciąga podobne. A teraz zacznijcie wierzyć w te rzeczy, które napisałem powyżej. Zacznijcie żyć tak, aby przygotować się na tą apokalipsę. Bądźcie jednak pewni, że wtedy tego wszystkiego doświadczycie. Inna sprawa, że niektóre rzeczy z tego, co przedstawiłem powyżej, rzeczywiście mogą i zmaterializują się. Po prostu pewne myślokształty w astralu są już na tyle silne, że pewnych procesów już nie da się zatrzymać. Kto wie, czy nie powinniśmy uznać Nostradamusa za zbrodniarza, gdyż jego niektóre wizje, bądź co bądź trafne, wywarły taki wpływ na myśl ludzką, że nie powinno być potem dziwne, gdy się materializują. W tym momencie chciałbym także pozdrowić grupę z Forum Zjawisk Niewyjaśnionych dyskutującą nad Kodem Biblii i opisanymi powyżej zjawiskami. Odwalacie kawał niedźwiedziej roboty, że tak powiem, i obyście się nie obudzili z ręką w nocniku. Wracając, jak w tym wszystkim się zachować? Nie przejmować się tym i otworzyć się na swoje wnętrze. Może dla niektórych wydać się idiotyczne zajmowanie się medytacją, kiedy szykuje się nam taki Armageddon. Jednak jest to chyba jedyne możliwe rozwiązanie na wyjście bez żadnego uszczerbku z tych potencjalnych zdarzeń. Zajmowanie się tym, rozważanie i obawy, to najgorsze, co może być, gdyż nadaje się właśnie temu moc. Z kolei wyciszenie się, świadome myślenie, kierowanie emocjami, wewnętrzny rozwój, podnoszenie wibracji zapewnia nam to, że sami zadecydujemy, jaka będzie w tym wszystkim nasza rola. "Wiele negatywnych myślokształtów jest rozbijanych podczas medytacji. Medytujące grupy mają moc szybkiego rozbrajania nawet niezwykle silnych, destruktywnych myślokształtów."

Powyższym tekstem, traktującym o tych wszystkich przepowiedniach, również nadałem im pewnej mocy, ale myślę, że do niektórych trafi to, co tu piszę i przynajmniej wybiorą, w co chcą wierzyć, tak aby nie słać energii na tego typu wizje. Nie chodzi tu o ignorancję, gdy np. znajdziemy się w samym centrum wydarzeń, ale o zaakceptowanie ich i nieocenianie. Nie kreślenie żadnych negatywnych scenariuszy. Na pewne rzeczy i tak nie mamy już wpływu – zajmijmy się sobą. "Chcesz zmieniać świat? Zacznij od siebie!". Rok 2012 według mnie rzeczywiście będzie w jakiś sposób szczególny. W jaki dokładnie – zobaczymy. Dla jednych będzie to początek złotej ery ludzkości, ery miłości. Dla innych "koniec świata", początek wieloletniej globalnej tyranii. W sumie tylko dwie główne drogi wyboru są tu możliwe: wybór podyktowany miłością (prawdziwą miłością – duchową, a nie litością, pożądaniem czy też uzależnieniem) albo wybór podyktowany strachem. Z tych dwóch stanów wynikają wszystkie inne... Dwa tysiące lat temu podczas przejścia z ery Barana do ery Ryb ludzkość wybrała strach. Ruch, jaki pojawił się przy końcu ery Barana, nauczający o duchowości (m.in. Jezus), można powiedzieć, że poniósł klęskę. A już pewnym kuriozum jest to, że na naukach pewnego oświeconego mistrza powstała organizacja religijna, która stała się najdłużej trwającą obecnie dyktaturą na świecie. Nie dość, że wyinterpretowała z tych nauk, co było dla niej potrzebne, to jeszcze i tak często działała i działa (!) w sprzeczności z nimi. No cóż, robi się to, na co pozwala druga strona, czyli wierni... W latach 60–tych XX wieku rozpoczął się ruch, dzięki któremu przebudziło się tzw. New Age i wszystko to, co z nim związane. To nie jest przypadek i mniejsza o dzieci–kwiaty z narkotykami. Wszystko miało swój cel. Dziś ten ruch parakulturowy się nasila. Pytanie nie polega na tym, co nas czeka w przyszłości, ale jakiej przyszłości dla siebie Ty chcesz, czytelniku? Przede mną jeszcze długa droga, ale ja wybieram erę Wodnika – erę powszechnej miłości... i obyśmy się tam wszyscy znaleźli, czego sobie i Wam życzę. :)

 Loky

Artykuł powstał na podstawie:
– wielu różnych źródeł przepowiedni
– "Wtajemniczenia. Objawienia. Obsesje" – Leszek Żądło
– "Nieznany Świat" – nr 09/2005, cykl "Odkrywanie Atlantydy"
– własnych przemyśleń :)

Artykuł ten pochodzi z 3 numeru magazynu internetowego "Przebudzenie"
Dodano: 23 listopada 2006, 20:23
Ilość wyświetleń: 4802
Średnia ocena: 1/5 (1 głosów)
Kategoria: przepowiednie

Brak komentarzy
Dodaj komentarz
Opcja dostępna po zalogowaniu. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz je łatwo utworzyć.
  Szukaj w serwisie:
  Polecamy
  Logowanie





Nie pamiętam hasła

Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Korzyści z rejestracji
  Na forum
Ostatnie posty z działu 'Inne':
Rok 2012
17 kwietnia 2008, 14:49 (110 odp.)
WINGMAKERS
14 kwietnia 2008, 20:37 (78 odp.)
Trzymanie zwierząt w domu
12 kwietnia 2008, 16:18 (7 odp.)
definitywna odmiana postrzegania
3 kwietnia 2008, 22:55 (23 odp.)
Zeitgeist-I co dalej?
3 kwietnia 2008, 08:33 (27 odp.)
  Kategorie

Linki do innych stron: Haley Bennett & Haley Bennett in English

Copyright © 2005-2007 Przebudzenie • Projekt, wykonanie i administracja serwisu: Nazcain • Poprawny XHTML 1.0 Strict KontaktMapa serwisu